Siądź przy oknie
i pomyśl chwilę
co chciałbyś zobaczyć
gdybyś był motylem ?
Oj chciałbym ja chciałbym
raj zobaczyć z bliska
gdzie czerwone kwiaty
żarzą jak ogniska
są i błękitne o zielonych listkach
płynie tu rzeka bardzo głęboka,
po drugiej jej stronie radość, szczęście!
-Płaczesz ze smutku?
-Oj nie ze wzruszenia,
tam bólu nie ma, łez i cierpienia.
Kto był na świecie
największym twym bratem ?
Nie przyjaźniłem się z żadnym Bratem,
a nektar, który co dzień
Ojcu Świętemu w górach dawałem.
Starczało temu Wielkiemu Papieżowi czasu,
by pójść ze mną do lasu,
i choć w świecie ludzi wcale nic nie znaczę
Ojciec ten rozmawiał ze mną inaczej.
Chodził przez kładki nad potokami,
na nartach jeździł, wędrował górskimi szlakami,
żartował.
Dziś go widziałem po drugiej stronie.
Siądź przy oknie w księżyca blasku,
pomyśl, podumaj.
Ojcze Święty jak dobrze,że żyjesz tam w Raju,
obserwujesz nas teraz z góry,
i aby dokładniej świat widzieć rozsuwasz chmury,
błogosławisz swą świętą ręką
świat cały, Polski Naród
Katarzyna Mysłek
liczba komentarzy (2)
niezłe bez kitu!
Przepiękne i wzruszające słowa są w tym wierszu. Z przyjemnością czytałam to nie tylko jeden raz. I jeszcze raz przeczytam, żeby jak najwięcej zapamiętać. Jest to najpiękniejszy wiersz jaki czytałam! Życzę Bożego błogosławieństwa do dalszej twórczości!