Gdy ciemność ogarnęła ziemski glob,
silny podmuch wiatru,
powódź ludzkich łez,
w sercu wielka pustka…
Bo odszedłeś, Janie Pawle II
do domu Swego Ojca…
Zasnąłeś już na wieki…
Twego pięknego snu już nikt nie może przerwać…
Z uśmiechem kroczyłeś przez życie,
z wiarą głosiłeś słowa Stwórcy,
z nadzieją kochałeś wszystkich ludzi,
z miłością pomagałeś nawet największemu
grzesznikowi…
Teraz Twa uśmiechnięta twarz spogląda
na nas z obrazów.
Z pobożnie złożonymi dłońmi pragniemy modlić się…
za Ciebie…
Spotkałam dziś Anioła,
powiedział mi, że teraz jesteś szczęśliwy!
W moim sercu zawsze będziesz żył!
Mój kochany Ojcze Święty…
Trzymaj mnie za rękę, gdy upadnę…
liczba komentarzy (2)
cudowny wiersz bardzo chwytający za serce. tyle jest w nim prawdy bardzo ładnie skomponowany.
Na zawsze już jesteś w mym sercu. Pragnę stanąć u Twego grobu i podziękować za wszystkie dobro, którego doświadczyłam dzięki Twej Osobie.