Jan Paweł II - Nasze wspomnienia

Dodano: 04 maja 2009

Piotr naszych czasów

Autor: Maria Elżbieta

W czas pomiędzy 16 X 1978 a 2 IV 2005 roku wpisuje się wielki pontyfikat Jana Pawła II, Papieża Polaka, o którym Juliusz Słowacki napisał:"On rozda miłość tak jak mocarze rozdają broń. Sakramentalną moc On pokaże światu wziąwszy w dłoń" Słowiański Brat pokazywał przede wszystkim wiarę i tę moc, jaką ona daje człowiekowi. Spotkania z Janem Pawłem II miały charakter modlitewny. Pamiętam Eucharystie pod Jego przewodnictwem, tłumy wiernych wokół ołtarza, atmosferę modlitwy, radości i życzliwości oraz to głębokie wzruszenie będące efektem spotkania z Papieżem. Pamiętam dzień wyboru Karola Wojtyły na Papieża i pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny; mieszkałam wtedy w Warszawie. Serca wiernych oszalały z radości, którą zaraz przytłoczyła obawa o życie i los Papieża Polaka. Podczas pielgrzymki do Rzymu miałam szczęście być na Mszy świętej w prywatnej kaplicy Ojca świętego. Stojąc za klęcznikiem Jana Pawła II zatopionego w medytacji doświadczyłam ciszy, która przenika do szpiku kości i tej mocy jaką człowiek może czerpać z modlitwy. Potem Jan Paweł II spotkał się z nami w prywatnej bibliotece, gdzie poświęcił każdej osobie czas na podanie ręki, spojrzenie, słowo...tradycyjnie otrzymałam różaniec na pamiątkę. Na prośbę o błogosławieństwo Papież zrobił mi krzyż na czole. Śledziłam papieskie podróże i każdą transmisję na żywo z Jego udziałem. Słuchałam z radością papieskich katechez, niedzielnej modlitwy Anioł Pański, często połączonej z troską o bieżące wydarzenia świata. Zdumiewała mnie Jego "geografia modliwy" i gigantyczna wprost praca dla dobra Kościoła. Dzięki temu Kościół stał mi się bliższy, a jego misja ważna. Wprawdzie Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, ale we mnie pozostał żywy. Powracam do Jego nauki, do dźwięku i obrazów, które są powtarzane; i dziękuję Bogu za DAR WIELKIEGO PAPIEŻA POLAKA! Był SYNEM tej ziemi, którą traktował jak MATKĘ. Janie Pawle II - dziękuję za wzór Dobrego Pasterza, Ojca, Człowieka wiary i modlitwy i za piękną lekcję cierpienia zwieńczonego odejściem do DOMU OJCA!

Zgłoś naruszenie regulaminu

liczba komentarzy (2)

Być tak bardzo blisko...

dodano 14 maja 2009

autor: Daga

Wielkie przeżycia i cenne wspomnienia. Jest Pani niewątpliwie świadkiem tego pontyfikatu.

poczytuję to za łaskę

dodano 18 maja 2009

autor: Maria Elżbieta

Najpiękniejsze lata mojego życia upłynęły pod znakiem pontyfikatu Jana Pawła II i dane mi było spotkać Go osobiście! Bóg wybiera ludzi i czyni ich swoimi narzędziami, o ile są "TOTUS TUUS". Szczęść Boże.

Organizatorzy:
Centrum Jana Pawła II - Nie lękajcie się