Jan Paweł II - Nasze wspomnienia

Dodano: 27 stycznia 2010

papież

Autor: magdak1998

Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie. Jak nigdy w tym dniu szczególnie poświęciłam swój czas na słuchanie wszystkich wiadomości, gdyż bardzo interesował mnie stan zdrowia Naszego Ojca Świętego. Tym bardziej, że przez cały czas choroby zarówno ja, jak i moi bliscy, modliliśmy się o jego zdrowie. Zapowiedz o odejściu była dla mnie i dla moich bliskich ogromnym przeżyciem. Zapaliłam gromnicę i zaczęliśmy się modlić. Rozrzewnienie było tak mocne, że modliliśmy się w skupieniu. Kiedy usłyszeliśmy bijące dzwony z wieży Kościelnej nie sposób było nie pobiec do Naszego Wspólnego Domu jakim jest Kościół. Pamiętam jak szybciutko bez chwili wahania wzięłam do ręki palącą się w domu gromnicę i z tym światłem poszliśmy za głosem dzwonów. W Kościele panowała żałoba. Było tak smutno, że nawet dzisiaj trudno jest pisać o moich osobistych odczuciach. Nawet teraz kiedy o tym piszę ogarnia mnie wielki smutek, a łzy same cisną się do oczu. Trudno mi jest zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Nie wiem jak mam sobie poradzić? Wynika z tego, że w życiu człowieka bywają takie sytuacje, które mimo głębokiej wiary są od nas jakby niezależne i niewytłumaczalne. Pamiętam jak każdego wieczoru zapalaliśmy gromnice i znicze na balkonach. Do dzisiaj to wszystko dokładnie pamiętam. Nade wszystko pamiętam słowa wypowiedziane przez Naszego tak umiłowanego Ojca Świętego. Jako matka i żona staram się żyć Jego słowami aby móc wypełniać Jego wolę.

Zgłoś naruszenie regulaminu

liczba komentarzy (0)

Organizatorzy:
Centrum Jana Pawła II - Nie lękajcie się