Twoja śmierć dotknęła miliony
świat zatrzymał się na chwilę
biły mocno serca, dzwony
w życia Twego ostatnią godzinę
ludzką rzeczą umieranie
ciało więdnie, życie mija
tyle z nas tu pozostaje
ile miłość w nas stworzyła
Miłość niczym klamra łączy
nasze światy tak odległe
miłość nigdy się nie kończy
wszystko inne niknie blednie
I choć jesteś już w wieczności
to duchowo ciągle z nami
łzy obeschły i z uśmiechem
dziś już Ciebie wspominamy
i nie trzeba nam pieczęci
potwierdzenia Twej świętości
Byłeś, jesteś ciągle wzorem
poświęcenia i miłości
Ty kochałeś nas jak Chrystus
całym sobą bez warunków
każdy był dla Ciebie godny
Twej uwagi i szacunku
i choć byłeś jedną z możnych
ważnych person tego świata
to i w królu i w żebraku
dostrzegałeś swego brata
Wobec Boga wszyscy równi
jednakowo przemijamy
a wraz z nami postać świata
rzeczywistość, którą znamy
Twój czas minął na tej ziemi
duchem świętym przemienionej
dzięki Tobie Ojcze Święty
do wolności przywróconej
do wolności,która teraz
spowszedniała smak straciła
a zaledwie jeszcze wczoraj
wymarzonym dobrem była
dziś w pomnikach powielony
stoisz dumnie na cokołach
imię Twoje wypisane
na sztandarach i na szkołach
lecz w mym sercu jesteś żywy
nie kamienny nie spiżowy
i nie klękam przed pomnikiem
boś nie dla mnie cielcem nowym
bratem moim byłeś, jesteś
i do Boga modły wznoszę
i o spokój Twojej duszy
tak jak chciałeś ciągle proszę
liczba komentarzy (2)
Bardzo wzruszył mnie Twój wiersz, w pełni oddaje również moje przemyślenia. Życzę wydania tomiku wierszy.
dziękuję bardzo za miłe słowa