Jan Paweł II - Nasze wspomnienia

Dodano: 07 grudnia 2007

niezapomniane chwile

Autor: xPK

W klasie maturalnej, dzięki życzliwości mojego Proboszcza, ks.Prałata Franciszka Juraszka dane mi było uczestniczyć w Uroczystościach przyjęcia sakry biskupiej przez osobistego Sekretarza Papieża ks. Stanisława Dziwisza. Nie przypuszczałem, że udając się poraz pierwszy do Rzymu będę miał możliwość osobistego spotkania i rozmowy z Wielkim Papieżem. 18 marca wszyscy uczestniczyliśmy w Audiencji Generalnej a 19 marca byliśmy świadkami wielkiego wydarzenia, które miało miejsce w Bazylice Waytkańskiej. Myślę, że nikt z obecnych tam polskich pielgrzymów nie zapomni chwili, kiedy Sługa Boży, Wielki Papież Jan Paweł II włożył ręce na ks. Stanisława przekazując Mu sukcesję apostolską. Msza św. w Bazylice 19 marca to jednak nie koniec niezapomnianych chwil. Otóż wyjeżdżając z Watykanu w autobusie dowiedzieliśmy się, że wszyscy polscy pielgrzymi, którzy przybyli na sakrę, zostali zaproszeni przez bpa Stanisława na uroczysty obiad do seminarium Legionistów Chrystusa. Gdy przybyliśmy do tego wspaniałego miejsca okazało się, że na obiad przybędzie sam Papież. Podczas tego spotkania padało wiele serdecznych słów w stronę Namiestnika Chrystusa. W tym momencie przypominają mi się słowa z Pisma Św.: nie samym chlebem żyje człowiek . Tak też było podczas tego obiadu. Sama obecność Namiestnika Chrystusa sprawiła, że chyba nikomu z nas nie chciało się jeść, albowiem każdy z nas spoglądał w kierunku siedzącego niedaleko nas Papieża i Jego obecność była dla nas źródłem siły. (oczywiście obiad był pyszny ;)). Podczas obiadu Papież zaprosił wszystkich do Watykanu i tak wieczorem, w Sali Klemetyńskiej odbyła się Audiencja dla Polaków przybyłych na sakrę. Do każdego z nas podszedł Jan Paweł i z każdym z nas rozmawiał przez chwilę. Nie da sie opisać emocji i wrażeń, które towarzyszyły mi 19 marca 1998 r. Pisząc to wspomnienie, chciałbym tylko potwierdzić to, o czym wszyscy wiedzą, że oprócz daru od Boga, to właśnie spotkania z ludźmi, z pielgrzymami dawały Papieżowi siłę do codziennej pracy. Dzień 19 marca był obfity w wydarzenia. Wieczorem, kiedy opuszczałem Salę Klementyńską mając wtey 19 lat nie czułem nóg , jak się popularnie mówi, a 79 letni Papież miał jeszcze podejść do kilkudziesięciu osób. To wydarzenie jeszcze raz uświadomiło mi, jak wielki darem był i jest nadal Sługa Boży Jan Paweł II. Za Jego WIELKI PONTYFIKAT - D E O G R A T I A S !

Zgłoś naruszenie regulaminu

liczba komentarzy (0)

Organizatorzy:
Centrum Jana Pawła II - Nie lękajcie się