Pięć lat po skoku na głowę do wody, miałem marzenie, żeby pojechać do Rzymu, być na audiencji i przywieść swojej mamie Różaniec od Ojca Św.
10 lat po wypadku - stało się. Niesamowite przeżycie, nie da się opisać - to trzeba poczuć i przeżyć.
Grzegorz Gileta
liczba komentarzy (2)
Z całego serca życzę Ci dużo zdrowia. Piękne zdjęcie... Dziękuję!
myslę,że trudno opisywać przeżycia, od których dusza szlocha wzruszona, a serce mało nie rozpęknie się radością..:-)