Znów czas jakby się zatrzymał w miejscu
Aby przypomnieć światu o odejściu
Jana Pawła II Karola Wielkiego
Polaka z Wadowic Krakowa i Rzymu
Który światu powiedział odwagi pielgrzymuj…
Zostawił nas samych w pielgrzymce do nieba
Ale nam pokazał jak to robić trzeba
Marnotrawnych synów do domu przyjmował
Kręte ścieżki Ewangelią Jezusa prostował
W góry często chadzał bo stąd bliżej do nieba Mu było
Jak było potrzeba krzyczał z wielką siłą
By prawa człowieka były przestrzegane
By wojen nie było i głodu na świecie…
By świat się nie dzielił na północ i południe
I by wszyscy ludzie mogli żywot spędzać godnie
A jak trzeba było to latał po świecie
By nadzieję zawieźć w każdy koniec świata
I by świat zwaśniony między sobą zbratać
Zabrakło Mu czasu to nie Jego wina
Bo wczoraj przed rokiem wybiła godzina…
Świat znów sobie przypomniał o swoim Proroku
I przeszłość wspominał w blasku świecy w mroku
Dobrze że na chwilkę czas można zatrzymać
Gdy kogoś wielkiego wybije godzina…
Czegoś nam zabrakło i przybyło więcej
Dlatego świat cały Mu śpieszy w podzięce
Za to że nas zbratał i nauczył chodzić
Byśmy po manowcach nie musieli brodzić…
Nie ma Go cieleśnie ale jest duchowo
Tak nas uczy wiara o niebo zazdrosna
Dałby Bóg pozwolił do niego się dostać
Bo z Jego odejściem zaczyna się wiosna…
A po niej znów lato nadejdzie cieplutkie I jesień i zima dwie siostry bliźniaczki Które On też kochał bo jeździł na nartach Jeszcze wczoraj z Tobą tak byliśmy blisko A resztę nostalgia opowie ci wszystko…
Janowi Pawłowi II
J.K.M. Ślazyk
Leofreni, Środkowa Italia 03.IV.2006
liczba komentarzy (0)